Gdy mężczyzna nie może. Jak wspomóc potencję?

problemy z potencją

Życie seksualne to szczególna sfera życia, która nie tylko odpowiada za przetrwanie naszego gatunku, ale posiada również szereg innych pozytywnych aspektów zdrowotnych. Niestety problemy z potencją dotykają już prawie 150 milionów mężczyzn na świecie. Dużej części z nich można jednak skutecznie pomóc, a rozwiązanie jest proste i dostępne dla każdego.

O tym, że seks jest z reguły czymś niezwykle przyjemnym, wie prawie każdy dorosły. Nie wszyscy jednak mogą wiedzieć, że jest on również bardzo zdrowy.

Udane życie seksualne nie tylko pomaga w utrzymaniu równowagi psychicznej i buduje mocną więź partnerską, ale wpływa też pozytywnie na organizm od strony biologicznej. Wytwarzane podczas stosunku hormony takie jak DHEA, serotonina czy oksytocyna skutecznie poprawiają nastrój, odprężają i relaksują, a nawet wydłużają nam życie.

Na dodatek seks poprawia krążenie krwi i zwiększa dotlenienie mózgu, wspomaga także szybką przemianę kalorii, czyli odchudza. Równocześnie jest to doskonała metoda na rozładowanie napięcia, a wytwarzane w trakcie endorfiny działają przeciwbólowo. Jego zalet jest naprawdę wiele, co z drugiej strony przekłada się na ilość problemów powstających w chwili, gdy na drodze do satysfakcjonującego współżycia stają kłopoty z erekcją.

Najczęstsze przyczyny impotencji

Najwięcej problemów z potencją i uzyskaniem pełnego wzwodu mają mężczyźni powyżej 40 roku życia. Niestety coraz częściej zaburzenia te dotykają też sporo młodszych mężczyzn.

Przyczyny tego zjawiska w przypadku 20 czy 30 latków leżą najczęściej po stronie emocjonalnej i z reguły jest to stres lub przemęczenie organizmu. Za problemy z erekcją może również odpowiadać nadmierne spożywanie alkoholu, tytoniu czy innych szkodliwych używek oraz niektórych leków.

Zdarza się jednak, że impotencja swoje podłoże ma w różnego rodzaju schorzeniach takich jak m.in.:

  • cukrzyca
  • choroby serca
  • choroby urologiczne
  • zaburzenia neurologiczne
  • zaburzenia hormonalne
  • nadciśnienie tętnicze
  • uszkodzenia w obrębie narządów płciowych

W przypadku poważnych chorób, których skutkiem ubocznym są kłopoty z uzyskaniem wzwodu i odbyciem stosunku seksualnego, potrzebne jest leczenie specjalistyczne.

Jeśli jednak wiemy, że jesteśmy zdrowi, a jednak coś z naszą erekcją jest nie tak, to rozwiązaniem mogą być nowoczesne preparaty wzmagające potencję u mężczyzn. Ich działanie powoduje rozszerzenie ciał jamistych prącia, co pozwala na uzyskanie pełnego wzwodu.

Erekcja na zawołanie!

Kiedy w 1989 roku wynaleziono lek o nazwie sildenafil, nie przypuszczano, że okaże się on kultowym panaceum na męskie problemy seksualne. Preparat ten z założenia miał leczyć dławicę piersiową i nadciśnienie tętnicze. I o ile w tym przypadku okazał się nieskuteczny, to w badaniach klinicznych wykazał swoje zadziwiające skutki uboczne.

Mężczyźni z kontrolnej grupy klinicznej w kilkadziesiąt minut po przyjęciu tabletki dostawali  gwałtownego wzwodu na widok zajmujących się nimi pielęgniarek. Było to dla nich tak wstydliwe, że po wejściu którejś z nich do sali, gwałtownie odwracali się na brzuch, by ukryć dowód swojego podniecenia.

W końcu personel medyczny zainteresował się dziwnym zachowaniem mężczyzn, a wyjaśnienie zagadki był dla wszystkich nie lada zaskoczeniem. W ten oto sposób narodził się pierwszy środek pobudzający męską potencję – Viagra.

Tabletki na potencję dzisiaj

Aktualnie na rynku dostępne są zarówno preparaty na bazie sildenafilu, takie jak np. MaxOn Active, Maxigra Go czy Inventum, jak i środki posiadające inne substancje, które również umożliwiają osiągnięcie pełnej erekcji.

Ważne jest jednak, by zanim po nie sięgniemy, skonsultować się z lekarzem i upewnić czy nasze problemy nie mają przyczyn w poważnych zaburzeniach zdrowotnych.

Jeśli okaże się, że jesteśmy zdrowi, to warto przeanalizować, jakie czynnik powodują nasze kłopoty i starać się je wyeliminować. Ponieważ tabletki na potencję powinny być traktowane raczej jako środki doraźne. Zawsze lepiej jest przywrócić sobie naturalną sprawność seksualną, by móc cieszyć się nią w pełni i całkowicie spontanicznie, bez względu na to, czy mamy pod ręką preparaty na potencję, czy nie.

Slow sex – o co w tym chodzi?

seks bez zobowiązań

Kolejne modne ostatnio słowo. Wydaje się jednak, że bardzo potrzebne do przyswojenia i zastosowania w życiu seksualnym każdego człowieka. O co chodzi w slow sexie?

Nie (tylko) czas się liczy

Niektórzy myślą, że slow sex jest przeciwieństwem „szybkiego numerku”. Otóż niekoniecznie. To coś znacznie szerszego pojęciowo – nie tylko o czas tu chodzi. Jeśli można zmianę na slow sex do czegoś porównać, to najlepsze chyba byłoby porównanie: przejście z niezdrowej, tłustej diety składającej się z wysokoprzetworzonych produktów na pełnowartościowe, naturalne produkty żywieniowe. Zmiana nie jednego, a wszystkich posiłków. Zmiana, która ma przynieść długoterminowe korzyści w postaci utraty zbędnych kilogramów, lepszego samopoczucia, akceptacji siebie, małych radości (np. związanych z celebrowaniem codziennego posiłku). Zmiana, która ma wprowadzić balans, harmonię życia, lekkość ciała i ducha.

Orgazm nie jest najważniejszy

Slow sex zakłada przeżywanie doświadczeń seksualnych dużo głębszych, niż sam orgazm. To praca (samodzielna i wespół z partnerem) nad swoją świadomością seksualną, uważnością oraz nad określeniem własnych potrzeb intymnych. To odkrywanie własnego ciała na nowo. To praca z oddechem. To wreszcie wypracowanie pewnych rytuałów (nie mylić z rutyną), które uczynią seks wyjątkowym przeżyciem.

W slow sexie na bok odchodzą również takie rzeczy, jak ilość partnerów seksualnych, ilość orgazmów, czy ilość pozycji. Ilość się nie liczy – liczy się jakość.

Uważność i świadomość – klucz do udanego seksu

Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy seks jest wolny, czy szybki. Ważne jest to, aby uprawiać go uważnie i świadomie. Jak to robić?

– zaznajomić się z anatomią własnego ciała i ciała partneta; poznać i odnaleźć najbardziej erogenne jego strefy

– zadać sobie pytanie: co w seksie jest dla mnie dobre, czego potrzebuję?; co jest dobre dla mojego partnera?

– zacząć się częściej przytulać

– wykonywać „ćwiczenia” polegające na wpatrywaniu się w siebie nawzajem i dotykaniu w miejsca erogenne oraz nie-erogenne – spojrzenie i dotyk wzmacnia więź

– mówić partnerowi, jak byśmy chcieli być całowani, dotykani, jak ma wyglądać seks (można to robić również w jego trakcie)

– spróbować przeciągnąć akt seksualny, z ukierunkowaniem na wzmocnienie doznań kobiety (mężczyzna może w tym celu wypróbować Penirium – naturalny preparat zwiększający rozmiar przyrodzenia i umożliwiający głębszą penetrację); uwaga: wydłużenie aktu seksualnego nie oznacza, że trzeba to robić ciągle np. przez x godzin – można, a nawet trzeba robić przerwy, które są doskonałą okazją do … rozmowy lub przytulania

– ćwiczyć oddech podczas intymnych chwil: on i ona leżą obok siebie i próbują oddychać powoli, naprzemiennie, aż do znudzenia – wtedy oddechy powinny się zsynchronizować; kilka głębokich, powolnych wdechów wpływa dobrze nie tylko na pracę serca, ale również na stymulowanie stref erogennych

Slow sex uczy, jak rozumieć siebie i swoje odczucia związane z seksem. Uczy, jak sprawić, aby druga strona odczuwała maksimum rozkoszy. Uczy rozmawiać. Uczy własnego ciała. Uczy akceptować wszelkie niepowodzenia w łóżku. Uczy smakować seks. Spróbuj koniecznie!

Tekst sponsorowany